Maja Megier, „Tożsamość peryferyjna. Tożsamość centrystyczna. Lokalne i globalne kłopoty z tożsamością”, Przegląd Politologiczny nr 1/2012

przegld politologiczny numer

Czy można mówić o osobnym komponencie tożsamości zbiorowej lub wręcz o tożsamościach odpowiadających relacji centrum – peryferia, tożsamościach będących indywidualnym aspektem usytuowań zbiorowych na osi rozwoju bądź pozycji w globalnym układzie siły i władzy?  Wiele wskazuje na to, że takie domniemanie nie jest pozbawione podstaw i sensu. Tożsamość peryferyjna wciąże się z poczuciem wykluczenia, marginalizacji, niedowartościowania z kompleksem niższości, zacofania, „gorszości”, blokady. Może to wzbudzać różne resentymenty, agresję, nienawiść, chęć dowartościowania za wszelką cenę, rewanżyzm itp.  Może też prowadzić do marazmu, rezygnacji albo stać się powodem masowych migracji do centrum – rzeczywistego lub domniemanego – bo życie jest gdzie indziej i nie warto go marnować na peryferiach, skazanych na trwanie bez perspektyw na pozytywną zmianę. Tożsamość centrystyczna to przede wszystkim polityczna wersja etnocentryzmu, najczęściej o zabarwieniu nacjonalistycznym. Przekonanie, że jesteśmy pępkiem świata może nie mieć nic wspólnego z realiami geopolitycznymi, kulturalnymi lub gospodarczymi. Jesteśmy w centrum, więc ex definitione jesteśmy lepsi pod każdym liczącym się względem. Tożsamość centrystyczna identyfikuje interes grupowy z interesem globalnym, a w każdym razie ignoruje interesy pogardzanych zwykle peryferii. Tendencja do traktowania innych kultur jako peryferyjnych wobec siebie jest gęboko zakorzeniona nie tylko w myśleniu potocznym, ale nawet w antropologii kulturowej.  „Patriotyzm centrystyczny” może przerodzić się w szowinizm i prowadzić do usprawiedliwiania wieloaspektowej dyskryminacji peryferii.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Czytelnia, Społeczeństwo obywatelskie i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.