Miłosz Pieńkowski, Katarzyna Rybka-Iwańska, Miasta globalne i ich znaczenie w polityce zagranicznej, Studia Politologiczne vol. 42

W 1950 r. odsetek populacji świata żyjącej w miastach wynosił 30% (ok. 800 mln ludzi). Współcześnie jest to już ponad 50% (3,8 mld), a do 2050 r. odsetek ten wzrośnie do 66%, licząc 7 mld globalnej populacji. Sześćset największych miast wytwarza 60% globalnego PKB. Rodzi to implikacje dla sposobu ich organizacji, światowej gospodarki, środowiska naturalnego. Stwierdzenie, że Nowy Jork, Szanghaj czy São Paulo mają niekiedy większe znaczenie na arenie międzynarodowej niż formalnie i tradycyjnie pełnoprawni oraz suwerenni członkowie wspólnoty międzynarodowej, staje się coraz częściej uzasadnione. Gdyby nowojorski obszar metropolitalny traktować jako państwo, byłby 13 gospodarką świata, większą niż Republika Korei czy Australia. Taka sytuacja musi przynieść niewątpliwie znaczące zmiany w zakresie stosunków międzynarodowych i dyplomacji.
Emancypacja miast jest jednym z elementów procesów „rozpraszania władzy” i jej decentralizacji. Powodowane są one przede wszystkim rewolucją technologiczną, rozwojem zróżnicowanej, globalnej klasy średniej, a także przenoszeniem się punktu ciężkości globalnej gospodarki. W wyniku tej emancypacji powstają miasta globalne. Proces ten rodzi szereg konsekwencji dla aktorów państwowych oraz relacji między nimi.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka zagraniczna i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.